Lipcowa 48h zasiadka na dzikiej wodzie

Kolejny piątek i kolejny wyjazd na 48h zasiadkę. Na cel obrałem jezioro Lipowe, jedno z trzech jezior "Łowiska Trzy Jeziora". Akwen nieduży, ale bardzo piękny i położony w lesie z dala od cywilizacji.
Na haki lecą kolejno pop up ALMOND VICE FLUORO i pop up squabs CRAVE. Zestawy wędrują do wody około godziny 19:00. Na pierwszy odjazd nie muszę długo czekać bo już około północy melduje się pierwszy misiek, natomiast kolejny smakosz, tym razem Crave'a leży na macie po następnych 4h. Tak zleciała pierwsza noc.
Z informacji od właściciela wiem, że miśki niechętnie współpracują w dzień, ale pomimo tego przewożę zestawy na nowo około godziny 10:00 rano. Upalny dzień mija leniwie. Około 15:00 spokój i ciszę przerywa jednostajny dźwięk sygnalizatora. Niestety ryba spina się po kilkunastu sekundach holu. Szkoda, ale i tak jestem zadowolony, że udało się go skusić w dzień.
Wieczorem przewożę zestawy i z cichą nadzieją na odespanie poprzedniej nocy kładę się spać około 22:00. Godzinę później na nogi zrywa mnie dźwięk centralki, krótki hol i w podbieraku ląduje bączek około 2-3kg, szybkie odpięcie, dezynfekcja i do wody. Ten sam zestaw wędruje s powrotem na wytypowaną miejscówkę.
Około czwartej nad ranem doławiam jeszcze jednego maluszka. Rano pobudka, pakowanie i niestety powrót do cywilizacji.
Podsumowując 5 brań, 4 rybki na macie. Nad jezioro Lipowe na pewno wrócę, bo akwen skrywa w sobie dużo ładnych i walecznych ryb, a w połączeniu ze spokojem otaczającej natury to coś co my Karpiarze kochamy najbardziej.

LiseŁ
***Pallatrax Catch More Fish***










Komentarze

Popularne posty