Spontaniczny wyjazd i nowe PB Kasi

Mimo piątkowego upału i pracy od 14 do 22, zdecydowaliśmy z Krzysiem, że wracamy, ogarniamy się, pakujemy auto i lecimy nad wodę na szybką nockę 💪
Rześki poranek, rozłożyliśmy nasz obóz, przygotowaliśmy i wywieźliśmy zestawy. Postawiliśmy na sprawdzone smaki Crave,pop-up 14mm na chod rigu oraz squabsik 14mm Jungle + 22mm Crave oklejone pasta Crave i dodatkowo dopalone overspray'em o tym samym aromacie ☺️ Dodatkowo ciężarki z kamienia oklejaliśmy method mixem z robaczkami i pokruszonymi kulami. Oczywiście nie żałowaliśmy kul moczonych w wodzie z łowiska i nasion.
Pora na kawę. Nie zdążyliśmy dopić, a już odjazd na pierwszym kiju:) hol trwał około 15 minut, ryba na chwile zaparkowała w grążelach ale ostatecznie udało się szczęśliwie wyholować. Joz wiemy że to prawdopodobnie moje nowe pb i nie mylimy się, waga pokazuje 14.6 kg. Szybka sesja, odkażanie i karpik wraca do wody. Kolejne branie niestety kończy się w grążelach, no cóż ryba też musi mieć szanse 😉 Zaliczamy kilka spinek i na macie u Krzysia ląduje jeszcze 7.8kg karpik.
Wypad dobiega końca, uważam go za bardzo udany, w końcu poprawiłam swoje pb o 2 kg 💪😍 przed nami kolejny ciężki tydzień w pracy i w piątek ruszamy znowu nad wodę!!
Pozdrawiamy,
Kasia & Krzysiek




















Komentarze

Popularne posty